Chociaż wszyscy śpimy, niektórym z nas przychodzi to z większym trudem niż innym. A co dopiero sen niemowląt! Niemal każda mama potwierdzi, że przeżyła okres, kiedy jej dziecko po prostu nie mogło zasnąć. Dlatego też omówimy kwestię snu dzieci z konsultantką ds. snu dzieci do czwartego roku życia, Anną Růžičkovou. W pierwszej części skupimy się na tym, co wpływa na sen niemowląt i jakie błędy najczęściej popełniają rodzice.
Anno, mam wrażenie, że w moim otoczeniu dzieci, które kładzie się do łóżeczka i same zasypiają, stanowią naprawdę mniejszość. Co może zrobić mama, gdy ma w domu małego bezseniaczka?
Najważniejsze jest, aby mama była spokojna. Choć wydaje się to niemożliwe, spróbuj codziennie znaleźć dla siebie trzydzieści minut, podczas których nie będziesz nic robić, o niczym nie myśleć i po prostu będziesz się dobrze bawić. Ważne jest również, abyś nie miała sobie nic do zarzucenia i nie traktowała swojej sytuacji jako porażki. To normalne, że dzieci nie śpią tak, jak byśmy sobie tego życzyli lub tak jak my. Rodzice zawsze czują się lepiej, gdy dowiadują się, że budzenie się jest dla dzieci mechanizmem obronnym. Jeśli jednak dziecko w ogóle nie chce spać, czy to w ciągu dnia, czy w nocy, lub budzi się co godzinę w nocy, należy skonsultować się ze specjalistą – pediatrą lub konsultantem ds. snu. W Isla-Grace uczymy, że nie ma problemów ze snem, ale za budzeniem się kryje się coś głębszego, czy to trauma, czy problem zdrowotny. Nie chcę straszyć mam, może to być ból brzuszka spowodowany nowym jedzeniem, cichy refluks, krótkie wędzidełko pod językiem i inne. Podsumowując, uspokój się, znajdź czas dla siebie, obserwuj swoje dziecko i wychodź naprzeciw jego potrzebom. A jeśli nie jesteś pewna, skonsultuj się ze specjalistą. Po to właśnie jesteśmy.
Jakie są według Pani najczęstsze błędy popełniane przez rodziców w kwestii snu dzieci?
Największy błąd popełnia nasze społeczeństwo, a nie rodzice. Dla mnie to wręcz szalone, jak tłumiony jest naturalny instynkt macierzyński i ojcowski. Cieszę się, że coraz więcej się o tym mówi i rodzice zaczynają otrzymywać wsparcie. Społeczeństwo narzuca nam pewne wzorce, mówi nam, co mamy robić, a czego nie, i jak należy postępować. Jednak w kwestii rodzicielstwa każdy powinien być pewny siebie, wierzyć w siebie i przede wszystkim kierować się intuicją. Brakuje mi tego u wielu rodziców, ale nie uważam, że to ich wina. Obecnie mamy do czynienia z pewnym konfliktem pokoleniowym w zakresie wychowania dzieci, a oczywiście wiąże się to również ze snem. Wielu rodziców otrzymuje od swoich rodziców i dziadków rady, które im się nie podobają. Z drugiej strony nie powinniśmy mieć im tego za złe, ponieważ nie mieli oni takiej wiedzy, jaką mamy my. Istniała jedna lub dwie książki na temat treningu snu, ale niewiele matek je przeczytało. Większość pytała swoje mamy lub pediatrów, a wtedy wszystko było inaczej. W tym przypadku radziłabym rodzicom, aby nie walczyli z tym, potraktowali to jako coś, czym nasi rodzice chcą nam pomóc, porozmawiali z nimi o tym, jak wygląda obecna sytuacja, i spróbowali wzajemnie się szanować. Uwierzcie w siebie, mamusie i tatusiowie, a zobaczycie, jak znacznie łatwiej będzie wam funkcjonować jako rodzice!
Co wpływa na sen niemowląt?
Czynników jest naprawdę wiele, ale mogę was uspokoić, ponieważ większość z nich rodzice kontrolują w sposób całkowicie naturalny i instynktowny. Tylko czasami pojawiają się wątpliwości, przyjaciółka doradza, mama doradza, teściowa ma mnóstwo zastrzeżeń i wtedy zaczynają się eksperymenty, które w rzeczywistości do niczego nie prowadzą. Na pierwszym miejscu jest spokój emocjonalny, ponieważ wpływa on na emocje niemowlęcia. Na sen wpływa również stan zdrowia dziecka. Kolejnym czynnikiem jest temperament niemowlęcia, ale także jego opiekuna, najczęściej mamy. Często zdarza się, że dziecko ma zupełnie inny temperament niż mama i dochodzi do pewnego rodzaju konfliktu. Dlatego ważne jest, aby wiedzieć, jaki temperament ma dziecko i jak możemy z nim pracować, abyśmy jako rodzice mogli je zrozumieć. Kolejnym czynnikiem są etapy rozwoju, podczas których często dochodzi do regresji snu. Na sen wpływają również ciąża i narodziny oraz związane z nimi traumy. Oczywiście ważne są również codzienny tryb życia i rutyna, karmienie piersią/butelką, a później dokarmianie i odżywianie, środowisko snu, styl życia rodziców i ich wychowanie, wzorce i wiele innych czynników.
Wspomniała Pani o kamieniach milowych rozwoju. Jak ogólnie rozwija się sen dziecka w pierwszym roku życia?
W pierwszym roku życia nasze maluchy mają naprawdę dużo pracy. Rozwija się wszystko, co tylko można sobie wyobrazić, a wraz z tym oczywiście również sen. Zawsze powtarzam, że zdecydowanie nie chciałabym tego powtórzyć i cieszę się, że natura sprawiła, że nie pamiętamy pierwszych trzech lat życia, mimo że wszystkie wydarzenia z tego okresu są zapisane w naszej pamięci i wpływają na nas w dorosłym życiu. W ciągu pierwszego roku dziecko przechodzi aż pięć regresji snu – a raczej progresji, ponieważ jest to pożądany rozwój, przez który przechodzi każde dziecko. Pojawiają się również skoki wzrostowe i wyrastają pierwsze zęby. Dziecko zaczyna jeść nowe pokarmy. Zmiana snu następuje wraz z kolejnymi etapami rozwoju, czyli wraz z przewracaniem się na brzuch, raczkowaniem, chodzeniem i tak dalej. Na sen często wpływa również lęk separacyjny, ponieważ dzieci potrzebują większej bliskości i wsparcia rodziców. Często jest to moment, w którym przenoszą się do łóżka rodziców. Sen rozwija się wraz ze wszystkimi tymi zmianami w ogólnym rozwoju. Przez pierwsze trzy do czterech miesięcy życia dziecko ma inny cykl snu niż po drugiej regresji, co jest bardzo ważne z punktu widzenia rozwoju, ponieważ dzieci zaczynają spać podobnie jak dorośli. Często potrzebują zmiany sposobu usypiania, a czasem nawet środowiska snu. Nie będę was okłamywać, to dla nich wielka przygoda, ale nie musicie jej znosić, możecie się nią cieszyć.
Wspomniała Pani o przeniesieniu dziecka do łóżka rodziców. Co sądzi Pani o spaniu niemowlęcia w łóżku z rodzicami?
Sen niemowlęcia z mamą jest dla niego całkowicie naturalny. Kiedy w 1990 roku naukowcy rozpoczęli badania dotyczące bezpiecznego snu, doszli do wniosku, że wspólny sen jest niebezpieczny. W tamtym czasie w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i wielu innych krajach na całym świecie prowadzono ogromne kampanie przeciwko wspólnemu spaniu, na przykład w formie billboardów, na których dziecko spało z tasakiem do mięsa i podano, że wspólne spanie jest w rzeczywistości równie niebezpieczne. Badania te nie uwzględniały jednak innych zagrożeń związanych ze wspólnym spaniem, takich jak alkohol, narkotyki, palenie tytoniu, otyłość i inne. W związku z tym nie można było ustalić, czy niebezpieczne jest rzeczywiście wspólne spanie, czy też wspólne spanie z rodzicem pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Nigdy nie potwierdzono oficjalnie, że wspólne spanie przy zachowaniu wszystkich zasad bezpieczeństwa jest niebezpieczne. Najnowsze badania pokazują, jak wspólne spanie jest korzystne dla dziecka w budowaniu więzi emocjonalnych, poczucia bezpieczeństwa i jak może to wpłynąć na jego zachowanie w dorosłym życiu. Dla matek karmiących piersią jest to również często ulga od ciągłego wstawania do łóżeczka, a tym samym większy odpoczynek. Każdego dnia widzę na portalach społecznościowych przepełnione łóżeczka dziecięce i zawsze myślę sobie, że dziecko byłoby bezpieczniejsze w łóżku z mamą. Jestem więc zwolenniczką wspólnego spania, ale tylko wtedy, gdy wszystkim członkom rodziny to odpowiada i jest to bezpieczne.
O Annie
Anna Růžičková jest konsultantką ds. snu dzieci do czwartego roku życia. Sama ma rocznego synka Jakuba. Od roku intensywnie studiuje sen dzieci i pomaga rodzicom, zarówno poprzez konto na Instagramie @spanekmiminek, jak i dzięki indywidualnym konsultacjom. Obecnie pisze swoją pierwszą książkę o śnie, a na urlopie macierzyńskim lubi odpoczywać, czytając książki lub pisząc artykuły dla rodziców.