Odetchnij, mamo.

Nadechni se, mami

W nowej rubryce Oddychaj, mamo, psycholog dziecięcy i rodzinny Lucie Miškóci odpowie na pytania, które nurtują każdą mamę. Tym razem pytamy, jak najlepiej połączyć rolę mamy, partnerki i jednocześnie nie zapomnieć o sobie?

Nie można robić wszystkiego
"Większość moich czytelniczek i klientek to kobiety, które interesują się wszystkim wokół dziecka: Jak najlepiej o nie dbać, jak wychowywać, czym i jak karmić, jak ubierać, jak rozwijać pod każdym względem itd. Są sumiennymi matkami, które poświęcają swoim dzieciom uwagę i troskliwą opiekę. Co jest wspaniałe! Mniej wspaniałe jest to, jak odbija się to na innych obszarach wczesnego macierzyństwa. Nie możesz zrobić wszystkiego, musisz skądś pochodzić. Nie ma tyle czasu lub chęci, aby poświęcić się sobie lub swojemu partnerowi. Dochody maleją, a koszty rosną.
Na krótką metę można to znieść, zwłaszcza jeśli oboje partnerzy planują z wyprzedzeniem i komunikują się o tym, co tymczasowo zmieni się po urodzeniu dziecka. Skończą się częste randki, kolacje, kino i namiętny seks. Pierwszy rok życia dziecka jest dla pary dużym stresem. Brzmi to jak paradoks, jeśli dziecko jest planowane i chciane - w końcu miłość powinna się mnożyć i osiągać wyższy sens, prawda? Ale kiedy pomyślimy o wszystkich zmianach, ma to sens. Bez pielęgnacji kwiat więdnie, podobnie jak związek partnerski.

Ważny jest czas dla siebie i czas z partnerem
Moje główne zalecenia dotyczące roli partnera to 1) komunikować się ze sobą o swoich pragnieniach i potrzebach, 2) mówić sobie nawzajem, że to tylko okres, 3) nie odkładać związku na zawsze - staraj się jak najszybciej ustalić regularny czas tylko dla was dwojga, na przykład poprosić kogoś o wożenie dziecka w wózku przez godzinę lub bawić się z dzieckiem w pokoju dziecinnym, gdy jesteś w salonie.

Podobnie, zalecałbym jak najszybsze wprowadzenie regularnego czasu dla siebie. Może 10 do 20 minut każdego dnia i dwie godziny tygodniowo. Wydaje się, że to drobnostka, ale dla wielu kobiet to wielka sprawa. Martwią się, czy dziecko poczuje się przez nie porzucone. Czy ich partner będzie w stanie zająć się nim tak dobrze, jak one same. Albo wyrzuty sumienia z powodu tego, jak bardzo nie mogą się doczekać czasu bez dziecka. Ten wewnętrzny konflikt - chcę odejść, ale nie powinnam - może prowadzić do niepokoju lub do tego, że kobieta nie będzie nawet cieszyć się czasem dla siebie.

Można z tym bardzo dobrze pracować poprzez terapię poznawczo-behawioralną. Czasami wystarczy porozmawiać o tym z przyjaciółką. Często kobiety są zaskoczone, że mają to samo, po prostu nie mówią o tym głośno. Dobrze jest po prostu próbować, stopniowo odkrywać siebie na nowo. Co sprawia mi przyjemność? Co mogę zrobić tylko dla siebie? Wypić gorącą kawę? Wziąć kąpiel? Przeczytać książkę? Czy raz w tygodniu jest dla mnie dobry? A może raz dziennie, zawsze wieczorem? Kiedy i z kim moje dziecko czuje się najswobodniej beze mnie i czy mogę odejść, nie przejmując się niczym?

Dziecko wyczuwa dyskomfort ze strony mamy
Kiedy kobieta zaniedbuje siebie przez długi czas, aby wszyscy wokół niej byli szczęśliwi, często kończy się to niestety odwrotnie. Staje się wyczerpana, przytłoczona, rozdrażniona, a spontaniczność, radość i wyjątkowość, za które zakochał się w niej partner, znikają. Dziecko również odczuwa dyskomfort ze strony matki, nawet jeśli na zewnątrz jest ona zawsze uśmiechnięta.

Jako psycholog dziecięcy z pewnością nie popieram skrajności polegających na pozwoleniu dziecku na wypłakanie się lub wyjeździe na Hawaje na miesiąc zaraz po sześciu miesiącach bez dziecka. Ale jeśli już nie mogę, dziecko wciąż płacze, po prostu mnie pragnie, a ja mam ochotę wyskoczyć ze skóry? Więc po prostu idę i planuję spacer lub spotkanie z przyjacielem. Przez godzinę lub dwie mój partner i dziecko mogą to znieść. A ty będziesz miał z czego czerpać. W samolocie trzeba też najpierw założyć sobie maskę tlenową".

-

BOX: Co chciałbyś wiedzieć dalej? Wyślij swoje sugestie na adres vinci@kolorky.cz. Lub skontaktuj się z Lucią Miskovą w grupie wsparcia na Facebooku pod nazwą Oddychaj, mamo.

Czytaj także